Jeśli przyjrzysz się strategiom hakerów w wiadomościach, zauważysz, że większość ich ataków technicznych zawiera elementy inżynierii społecznej. Dlaczego? Ponieważ może to spowodować, że skutki ataku będą ogromne i katastrofalne. Właśnie tak potężna jest inżynieria społeczna. Przyjrzyjmy się bliżej przykładowi. Czy znasz wirusa „Kocham Cię”? Zanim został użyty przez Onela De Guzmana do zainfekowania komputerów milionów użytkowników na całym świecie, istniał już jako prosty wirus w Rosji. Jedynym powodem, dla którego był tak zaraźliwy, było to, że Onel wykorzystał inżynierię społeczną do rozprzestrzeniania wirusa. Rozpowszechnił go, wysyłając ofiarom e-maile z treścią „Kocham Cię”. Oczywiście były Walentynki i każdy człowiek, a zwłaszcza w te dni, chce być kochany, więc wszyscy użytkownicy, nawet ci w Pentagonie, otworzyli je i pozwolili wirusowi przedostać się do sieci. To właśnie inżynieria społeczna, którą połączył w tym prostym wirusie, „Chcąc, by ludzie byli kochani”. Inżynieria społeczna jest również znana jako sztuka hakowania ludzi, gdzie zamiast hakować komputery, hakuje się ich mózgi. Komputery, których używamy, są zaprojektowane w oparciu o nasze mózgi, więc technicznie rzecz biorąc, każdy człowiek ma w sobie własny komputer, który nazywamy mózgiem. My, hakerzy, możemy go zhakować i przejąć nad nim kontrolę za pomocą inżynierii społecznej.